
Tworzenie portali w innowacyjny sposób wymaga pomysłu. Oto kilka ogólnych opisów naszych pomysłów i propozycji na wykonanie:
Pomysł na:Korepetycje jeden na jeden są dziś poza zasięgiem sporej części rodzin — przy dwójce dzieci i dwóch przedmiotach robi się z tego druga rata kredytu. Z kolei kursy dla trzydziestu osób to często fikcja: dziecko niby siedzi na zajęciach, ale prowadzący nie ma szans zauważyć, że odpadło przy drugim zadaniu. Pomiędzy tymi skrajnościami jest miejsce na korepetycje grupowe online i stacjonarne w formule 3–5 uczniów o zbliżonym poziomie, dobranych przez platformę. Uczeń płaci wyraźnie mniej niż za lekcję indywidualną, korepetytor zarabia na godzinie więcej niż z jednym uczniem, a platforma żyje z prowizji. Obie strony wygrywają — i to nie jest slogan, tylko arytmetyka.
Bo skompletowanie dobrej grupy jest ręcznie prawie niewykonalne. Korepetytor ma jednego ósmoklasistę na poziomie „równania z jedną niewiadomą to wciąż wyzwanie" w poniedziałki o 16:00, drugiego podobnego, ale dostępnego tylko w środy, i trzeciego, który akurat przerabia zupełnie inny dział. Rodzic z kolei musiałby sam znaleźć trzy inne rodziny z dzieckiem na tym samym poziomie i z pasującym kalendarzem. Nikt nie ma na to czasu, więc rynek utknął: albo drogo w cztery oczy, albo tanio w tłumie. Dobieranie grup to robota dla algorytmu, nie dla zeszytu korepetytora.
Serce platformy to silnik dobierania grup: przedmiot, poziom (klasa plus krótki test poziomujący), cel — poprawa oceny to co innego niż przygotowanie do egzaminu ósmoklasisty czy matury — dostępne terminy i tryb: online albo stacjonarnie, z uczniami z okolicy. Test poziomujący nie jest ozdobnikiem. Grupa wyrównana pracuje i trzyma się miesiącami; grupa, w której jedna osoba odstaje w dół lub w górę, rozpada się po trzech spotkaniach. System powinien też pilnować uzupełniania: gdy ktoś rezygnuje, do istniejącej grupy dobierany jest nowy uczeń o pasującym profilu, dzięki czemu zajęcia nie tracą rentowności.
Model jest prosty: prowizja od opłaconych zajęć. Rodzic płaci z góry za pakiet spotkań — stawka za ucznia jest ułamkiem ceny lekcji indywidualnej, więc próg wejścia spada. Korepetytor przy czterech uczniach w grupie wychodzi na godzinie lepiej niż na indywidualnej lekcji, nawet po prowizji platformy. Płatność za pakiet z góry ma jeszcze jedną zaletę: opłacone zajęcia się szanuje, więc frekwencja rośnie, a grupy żyją dłużej. Z czasem dojdą kolejne źródła — wyróżnienia profili korepetytorów czy pakiety dla szkół językowych, które chcą dopełniać swoje grupy — ale na start wystarczy jedna, czytelna prowizja.
Na start wystarczą: profile korepetytorów z weryfikacją, test poziomujący, dobieranie grup — na początku półautomatyczne, gdzie system proponuje skład, a operator zatwierdza — kalendarz zajęć, płatności z automatycznym rozliczeniem korepetytorów i integracja z gotowym narzędziem do wideorozmów. Pisanie własnego modułu wideo to najprostszy sposób na spalenie budżetu, więc go odradzamy. Aplikacja mobilna, materiały dydaktyczne i raporty dla rodziców mogą dojść później. O tym, jak myśleć o produktach dla tej grupy odbiorców, pisaliśmy też przy okazji portalu internetowego dla uczniów.
Budżet startowy to zwykle kilka pakietów 80-godzinnych ({pakiet_80} zł netto miesięcznie) przy stawce {cena_za_godzine} zł netto za godzinę pracy zespołu — najwięcej pracy pochłania właśnie logika dobierania i rozliczeń, nie wygląd stron. Po starcie można zejść do trybu utrzymaniowego.
Trzy rzeczy trzeba nazwać uczciwie. Po pierwsze, obchodzenie platformy: skoro grupa już się zna, po co płacić prowizję? Odpowiedzią nie jest regulamin, tylko wartość — platforma trzyma płatności i przypomnienia, uzupełnia skład po rezygnacjach i stale podsyła korepetytorowi nowe grupy, czego samemu nie zorganizuje. Po drugie, sezonowość: wakacje to dziura w przychodach, a szczyt przypada na wrzesień i tygodnie przed egzaminami — budżet musi to przeżyć. Po trzecie, zimny start w dwóch grupach naraz: bez korepetytorów nie ma uczniów i odwrotnie, więc rozsądnie jest zacząć od jednego przedmiotu w jednym mieście albo od samego online, zamiast od wszystkiego naraz.
Rynek korepetycji jest ogromny, rozdrobniony i wciąż zorganizowany jak dwadzieścia lat temu — ogłoszenie, telefon, gotówka. Formuła małych grup to rzadki przypadek, w którym każda strona transakcji zyskuje. Masz własny wariant tego pomysłu albo działasz w edukacji i wiesz, czego brakuje? Zamów ocenę pomysłu — sprawdzimy założenia i pokażemy, jak wyglądałaby pierwsza wersja.
Wszystkie prezentowane tutaj pomysły możemy dostosować do potrzeb klienta, rozbudować lub wykonać nowy.
Zapraszamy do kontaktu: formularz kontaktowy.